Rozpoczął się drugi tydzień naszego obozu w Mrzeżynie!

Pogoda jest odrobinę marudna. Trochę słońca, trochę zimnego wiatru, który sprawił, że każdy z nas musiał ubrać się cieplej :)

Zuchy rano plażowały, a popołudniu stały się już pełnoprawnymi mieszkańcami wyspy, na której się rozbiły. Wspólnie z tubylcami stworzyli swoje oznaczenia plemienne – korale.

Wieczorem pożegnaliśmy Robinsona, następnie przed „bliskim spotkaniem z wodą”, czyli myciem się pod prysznicem nasi najmłodsi spotkali nietypowych gości w lesie.

Na początku stworki były trochę skryte, nieśmiałe, ale… już po chwili niebieskie ludziki w białych ciuszkach zaufały im i przedstawiły się. Pracuś, Smerfetka, Sasetka, Śpioch, Maruda, Łasuch oraz Ciamajda – czyli kadra wcielona w postaci smerfów – zaprosili uczestników naszej kolonii na kolejną przygodę.

W podobozie harcerskim również nie brakowało przygód!
PDSH przez połowę dnia uczestniczyła w grze pirackiej, gdzie zadaniem ich było zatopienie innych statków. Wieczorem zaś Wenedowie uczyli się pierwszej pomocy.

12. DH przez cały dzień poznawała znaki patrolowe, uczyła się znaków dymnych, a wieczorem integrowała się razem z 12. DH na wspólnym ognisku.

Nasze młode czarodziejki z Hogwartu przeżyły przygodę ze zmieniaczem czasu profesor Sinistry. 32. DSH poznała dzisiaj mitologie norodycką -pląsy, zabawy, bogowie.

Co będzie dalej? Tego dowiecie się wkrótce!
Już jutro relacja z naszych kolejnych obozowych przygód! ;)