Po upalnym dniu długiej podróży pociągiem, pełnym radosnych śpiewów harcerzy, uśmiechnietych twarzy zuchów i zaciętych gier karcianych dotarliśmy nad polskie morze.

Kołobrzeg przywitał nas deszczem, ale mimo trudności podołaliśmy. Każdy ma swój namiot, kanadyjkę i leży w ciepłym śpiworze.

Jutro czeka nas bardzo pracowity dzień, więc życzymy wszystkim dobrej nocy ;)